Agnieszka Płoszajska

A Poszajska1 1Aktorka z przekonania, powołania i wykształcenia. Trochę skrzypaczka. Pochodzi z Sopotu, w 2006 r. ukończyła PWST w Krakowie, mieszka w Warszawie. Przygodę z aktorstwem zaczynała w sopockiej „Stajni Pegaza”, pod wymagającym okiem Ewy Ignaczak, później uciekała regularnie z domu na festiwale teatralne z autorskim teatrem ”Świnia”. Z racji nieokiełznanego temperamentu wołano na nią wtedy „Enerdżajzer”. Od tamtej pory zagrała w ponad 30 tytułach, w teatrach w Warszawie, Radomiu, Rzeszowie, Tarnowie, Krakowie, Toruniu. Za rolę Pani Capuletti w spektaklu „Romeo i Julia” w reżyserii Katarzyny Deszcz została wyróżniona nagrodą dyrektora Teatru Powszechnego w Radomiu.

Jej ostatnia premiera to „Jacek i Placek na tropie księżyca”, spektakl z muzyką Lady Pank, w którym gra i który wyreżyserowała dla Teatru Muzycznego w Toruniu. Tam również zrealizowała świąteczny musical „Gra warta piernika, czyli Maurycy i kolędnicy”, oraz monodram „Jutro będzie za późno” w wykonaniu Oli Lis, za który otrzymała nagrodę dla najlepszego reżysera festiwalu „Windowisko” 2016 w Gdańsku. Współautorka i aktorka słuchowisk dla dzieci: „Radiowy Klub Myszki Norki” (Radio Bajka, 2013-15), oraz „Tramwaj zwany Eugeniuszem”  (Polskie Radio Dzieciom  2016) Gdy trzeba, pojawia się w serialach, razem z artystami Piwnicy pod Baranami zagrała w filmie o Mordechaju Gebirtigu. Wierzy, że kiedyś zagra w filmie o Szymborskiej postać tytułową. Współpracowała z Fundacją Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, z której podopiecznymi współtworzyła Integracyjną Grupę Teatralną, a z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Rumi zrealizowała w maju premierę spektaklu „Zbrodnia i Karaoke”. Mama trzyletniego Leonarda, który właściwie od urodzenia obserwuje ją z kulis, fanka scenarzysty Emila Płoszajskiego – zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Tęskni za morzem, lubi ludzi, potrafi słuchać.


Drukuj   E-mail