Przemysław Gulda - Moi sąsiedzi nie żyją - promocja książki

Po II wojnie światowej na teren byłych Prus Wschodnich przybyły tysiące Polaków, którzy szukali tu lepszego miejsca na ziemi. W ten sposób otworzyli nowy rozdział lokalnych dziejów, ale przecież historia nie rodzi się w próżni. Ich pojawienie się poprzedziła ucieczka ponad 2 milionów Niemców z terenów od Gdańska po Królewiec. Choć musieli oni opuścić swoją małą ojczyznę, pozostali w pojedynczych śladach: w postrzępionej firance w „naszym” pokoju, łóżku niepościelonym w „naszej” sypialni czy sztućcach rozrzuconych po „naszej” kuchni.

Początkowo nie uświadamialiśmy sobie tego - dopiero po latach pojawiła się refleksja, że przecież nie byliśmy tu od zawsze, a koniec wojny nie był rokiem zerowym. Z tego założenia wyszedł Przemysław Gulda, gdański pisarz i dziennikarz, który zaczął badać dzieje przedwojennych właścicieli swojego mieszkania. Postać Anity Pulvermacher – lokatorki domu przy Johannistal we Wrzeszczu – stała się dla niego punktem wyjścia do opowieści o XX-wiecznym Gdańsku w skali mikro, ale nie tylko. Moi sąsiedzi nie żyją (Wydawnictwo Oskar) to książka, która uświadamia, że historia naszych miast nie zaczęła się od nas, że przeszłość niejednokrotnie wpływa na teraźniejszość, a szukanie własnych korzeni może prowadzić do zaskakujących wniosków.

Więcej o autorze


Drukuj   E-mail